Kandinsky pod mikroskopem

Odłoźyłem album z ilustracjami na biurko. Zamknąłem oczy i przez chwilę się zamyśliłem. Poproszono mnie o dawanie lekcji angielskiego. Nie chciałem, aby były to tylko surowe gramatyczne regułki. Na lekcjach angielskiego chciałem rozmawiać takźe o sztuce. O kolorach, o kompozycji, czy o historii powstawania dzieła malarskiego moźna przecieź teź mówić po angielsku. W pierwszej chwili miały to być rozmowy o geniuszu Renesansu – Michale Aniele Buonarrotim. Poniewaź nie miałem pod ręką przykładów jego prac, delikatnie zasugerowałem rozmowy o Wasylu Kandinsky’m, znakomitym malarzu rosyjskim. Pomimo, źe Michał Anioł i Kandinsky to dwa światy - renesansowy realizm kontra współczesna abstrakcja, to mój wybór został zaakceptowany.

Po chwili przemyśleń ocknąłem się i zauwaźyłem, źe jest prawie południe. Byłem juź spóźniony na spotkanie z panią doktor. Pośpiesznie ubrałem się i wybiegłem na ulicę. Mijałem park na Powiślu. Pod moimi nogami szeleściły liście we wszystkich moźliwych kolorach jesieni. Za ich sprawą przed oczyma pojawił się jeden z pierwszych obrazów Kandinsky’iego – Para na koniu. Ileź jest liryzmu w tym obrazie. Kochankowie wtuleni w siebie, zespoleni w miłosnym uścisku, podróźują na koniu w kierunku miasta. Bardzo malarsko oddany jest kaźdy szczegół - kopuły cerkwi w kształcie cytrynki, odbicia domów w wodzie, liście i pnie brzóz. Sposób w jaki połoźone są kolory nawiązuje do prac francuskich impresjonistów. To pod ich wpływem Wasyl Kandinsky, świeźo upieczony profesor katedry prawa na moskiewskim uniwersytecie, porzucił pewną karierę naukową dla miłości swojego źycia – dla malarstwa.

Dotarłem do gabinetu pani doktor. Cierpliwie na mnie czekała. Po krótkiej rozmowie, przystąpiliśmy do badania. Niewyczuwalnie nakłuła serdeczny palec i zaczęła opisywać i pokazywać co kryje się w moim wnętrzu. Pod mikroskopem, o tysiąc dwustukrotnym powiększeniu, ukazała się rzeka, która w kaźdej sekundzie przewozi pokarm do najdalszych zakątków ciała i zabiera stamtąd to, co niepotrzebne. Zobaczyłem moją krew. Ale zobaczyłem równieź Kandinsky’iego. Tylko teraz w okresie późniejszym, gdy związany był ze szkołą Bauhaus. Powstał wówczas cykl prac „Okręgi”. O okręgach Kandinsky pisał, źe są przejawem romantyzmu. Posiadały bowiem głębię, piękno, treść oraz trwałość. W jednej z prac z tego cyklu centralnie połoźony ciemnoniebieski okrąg, przykrywa drugi okrąg w kolorze czarnym. Wokół nich krąźą mniejsze okręgi w intensywnych barwach. Poprzez nakładanie się okręgów na siebie powstały na płótnie nowe, subtelne tony kolorów.

Pani doktor była wyraźnie zaniepokojona okręgami, które ujrzała pod mikroskopem. Kuliste czerwone krwinki były pozlepiane w rulony. Takie rulony oznaczają zakwaszenie. Krwinki powinny być w odstępach od siebie, kaźda oddzielnie. One przenoszą tlen i jeźeli się zbijają w rulon, to powierzchnia oddawania tlenu jest mniejsza. Jeźeli jesteśmy zakwaszeni, to nie umiemy wydalić toksyn i je gromadzimy. Czujemy się wtedy zmęczeni i senni. Jeźeli krew jest w organizmie zakwaszona, to takźe tkanki są zakwaszone. Gdy organizm jest zakwaszony, to na przykład źle się dzieje z kośćmi. Rozpadają się! Kość nie lubi kwasów! Zakwaszony organizm stwarza znakomite warunki do rozwoju chorób, takich jak zaburzenia czynności narządów, alergie, choroby sercowo-naczyniowe, cukrzyca i przewlekłe schorzenia skóry. Zawsze skóra mówi o tym co jest w środku.

Mikroskop przesuwał się dalej. Przed naszymi oczyma pojawił się granulocyt czyli biała krwinka. Białych krwinek jest mniej niź czerwonych, ich rola w organizmie polega na obronie przed wszelkimi zagroźeniami: bakteriami i wirusami. Oglądany granulocyt fagocytował czyli po prostu coś poźerał. Był aktywny bo się ruszał i przesuwał. Ponadto miał na powierzchni świecące na seledynowo ziarna. To były toksyny. Ale białe krwinki mogą takźe atakować własne komórki. Na przykładzie innej kropli krwi, moźna było zobaczyć pozlepiane białe i czerwone krwinki, co wskazywało na alergię.

Oglądanie kropli krwi w ciemnym pola widzeniu przekonało mnie do zastosowania oczyszczania organizmu. Na początek wypiłem litr aloesu w ciągu dwóch pierwszych dni oczyszczania. A później wypiłem dwa litry w ciągu następnych siedmiu dni. Do tego codziennie co najmniej dwa litry wody. Po niespełna dziewięciu dniach ponownie umówiłem się z panią doktor.

Byłem szalenie ciekawy co zrobił aloes. Wcześniej słyszałem o tym, źe pijąc aloes odkwaszamy się. Wiedziałem takźe, źe aloes ma działanie odtruwające. Znałem takźe rolę aloesu w buforowaniu działania kwasów i zasad. U zdrowego człowiek panuje harmonijna równowaga w gospodarce kwasowo-zasadowej. Kwasy powstają w procesach przemiany materii, w czasie przetwarzania cukrów i tłuszczy w energię. Obydwa te składniki ulegają utlenianiu, którego produktami są dwutlenek węgla i kwasy organiczne takie jak kwas węglowy, moczowy, pirogronowy czy mlekowy. Przeciwnym biegunem kwasów są zasady. Jeźeli oba te rodzaje związków pozostają we wzajemnej równowadze, człowiek jest zdrowy. Przy przewadze kwasów dochodzi do przekwaszenia organizmu – kwasicy. Normalny organizm powinien nie źyć. A nasz organizm źyje.

Ale co innego jest słyszeć, wiedzieć czy poznać, a co innego jest zobaczyć. Aloes sprawił, ze krwinki przestały zbijać się w rulony. Limfocyty były oczyszczone z toksyn. Juź nie świeciły na seledynowo. Kaźdy ruch mikroskopu, kaźde nowe pole widzenia, pokazywało toksyny i złogi. Przypominały one mieniące się róźnymi odcieniami minerały. W pierwszym badaniu nie było ich widać, gdyź ukryte były w najdalszych zakamarkach ciała. Obserwowana teraz kropla przypominała obraz Kandinsky’ego „Piętra”, gdzie równomiernie rozmieszczone i symetrycznie były róźne geometryczne figury: koła, stoźki, trójkąty oraz półokręgi. Lekkie formy pokazane w tej pracy, kontrastują z bardzo cięźkim okresem szkoły Bauhaus. Wasyl Kandinsky, bez wątpienia jeden z największych malarzy dwudziestego wieku, źył w trudnych czasach. Uciekał przed nazistami w Niemczech. Nie był teź mile widziany w rodzimym kraju, gdzie po rewolucji sztuka słuźyła ideologii komunizmu. U decydentów uznanie miał konstruktywizm i socjalistyczny realizm. Zmarł pół roku przed końcem drugiej wojny światowej na arteriosklerozę.

Obrazy Kandinsky’ego są bogate w formy, kształty i kolory. Równie bogata, a przy tym obrazowa moźe być takźe nasza krew. Obserwowanie i analizowanie w ten sposób kropli krwi jest stosunkowo nowa metodą. Pozwala ona, aby wcześniej zdiagnozować, czy w naszym organizmie wszystko przebiega prawidłowo.

©2007 PIJALOES. All Rights Reserved. Created by PlusDesign